Weronika Walenciak -  Kobieta wielu talentów. Fotomodelka, aktorka, piosenkarka, dziewczyna KSW. Przezdolna, przepiękna. Fleur de Lys w “ Notre Dame de Paris” w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Cóż więcej można dodać.


Zapraszam do lektury.




1. Czy przed rolą Fleur de Lys w “Dzwonniku” miałaś styczność z aktorstwem?

Jedynie w szkole podstawowej czy liceum w przedstawieniach, ale zawsze bardzo mnie to stresowało i podczas apeli, czy przedstawień zdecydowanie wolałam zaśpiewać niż recytować wiersze czy odgrywać scenki. 


2. Gdybyś miała wybrać jedną rzecz, którą miałabyś się zajmować do końca życia, to co by to było?

Myślę, że byłoby to śpiewanie. To jest coś co towarzyszy mi od dziecka, sprawia największa przyjemność i daje spokoj. Zamykam oczy i jestem w innym świecie. 

3. KSW, modeling czy aktorstwo co jest w nich takiego ciekawego? 

Każde z nich to całkiem odrębne światy. Ksw to wielkie przedsięwzięcie, ogromna publiczność, duże emocje, ale też ciągła forma, trzymanie diety i treningi. Aktorstwo tak jak wspomniałam wcześniej, jest dla mnie stresujące, chociaż z każdym dniem zdjęciowym na planie przychodzi odrobina odwagi na kolejny i myślę, że może niedługo będę miała z tego więcej zabawy niż strachu. A modeling jest dodatkiem w moim życiu, czuje się w tym swobodnie i sprawia mi to przyjemność.


4. Potrafiłabyś wybrać, które z tych trzech jest najlepsze ?

Chyba jednak aktorstwo ;p Pomimo tego co mówiłam wcześniej, traktuje to jak wyzwanie i walkę ze sobą, pokonywanie swoich słabości i strachu. 

5. Gdyby nie to co teraz robisz, to co byś robiła? 

Byłabym menadżerką lub pracowałabym w marketingu. Uwielbiam kontakt z ludźmi, rozmowy i załatwianie spraw. Dlatego też w październiku zaczynam studia, które są z tym związane i na które bardzo się cieszę! 

6. Jak wspominasz “Notre Dame de Paris”?

To była najpiękniejsza przygoda w moim życiu. Mogłam spełnić swoje marzenie, wystąpić na tak dużej scenie ze wspaniałą publicznością. Ten spektakl dał mi wiele nowych możliwości,odkrył kolejne drogi, ale chyba najważniejsze i najpiękniejsze jest dla mnie to, że to właśnie podczas trwania prób poznałam moją miłość, mojego Phoebusa- Przemka❤️


7. Wolisz grać w filmach czy na scenie?

Wole plany filmowe i serialowe, bo gdy coś nam nie wyjdzie zawsze możemy to powtórzyć i powtarzać tyle razy, aż będzie perfekcyjnie, przez co widz ogląda tą najlepsza wersje. Na scenie jest większy stres, każda wpadka może być zapamiętana, nie ma żadnych dubli.

8. Kim chciałaś być jako dziecko?

Jak każda mała dziewczynka, chciałam być lekarzem, piosenkarką, panią przewodnik, ale chyba najbardziej chciałam być mamą! I taki też jest mój cel w życiu- stworzyć kochającą rodzinę. :)


8 komentarzy: